wtorek, 4 września 2012

033. Francja :))


Hej!
Jak czujecie się w po pierwszym dniu szkoły? Musialam od tego zacząć. Kurczę wakacje tak szybko minęly. Może wie ktoś gdzie znaleźć przyciska Pauzy?
Ja jakoś przyeżyłam i w sumie nie było aż tak źle. Coś podpowiada mi, że czeka nas całkiem znośny rok. Ale czy jest owo COŚ ?- Nie wiem.
Chodząc po korytarzach jako trzecioklasistka, dziwnie się czułam, ale jakoś się przyzwyczaję. Dziś dodaję kolejne zdjęcia z wakacji. Potem będzie trzeba trochę pomyśleć nad czymś ciekawym dla was. Ale o tym potem. Czas na zdjęcia z Francji, a dokładniej ze Strasburgu. Miasto bardzo przypadło mi do gustu i to nie tylko ze względu na ogrom sklepów najróżniejszych marek. Klimat tamtejszych ulic jest po prostu boski. Mimo upałów był to wyjątkowy dzień.






 




 






 To tyle. Pa Pa!!

wtorek, 28 sierpnia 2012

032. Europa Park !!!


Hejka!
Nareszcie w domu. Po pięciu tygodniach w Niemczech i 17 godzinach w autokarze dotarłam do domu. Muszę przyznać, że po powrocie trochę dziwnie się czułam. Kurde chyba jednak stęskniłam się za bratem. Po  kilku dniach wróciłam do rzeczywistości i ogarnęłam wszystko. Muszę wspomnieć o tym, ze udało mi się zrobić niespodziankę przyjaciółkom (w końcu). W skrócie, pisk, wrzask i uściski. W końcu po co się przejmować że jesteśmy na środku chodnika w MIEJSCU PIBLICZNYM. hahaha
No nic, wakacje się kończą, ale ja nie mam zamiaru rozpaczać. W końcu czeka mnie cudowny okres wspólnych odpałów i wariactw związanych z 3 klasą gimnazjum… No cóż o egzaminach projektach i tym podobnych wolę nie wspominać…
Przepraszam za dłuższą nieobecność, ale przez kilka ostatnich dni nie miałam dostępu do Internetu. W dzisiejszej notce zdjęcia z Europa Park- 2 najbardziej szalone dni w moim życiu. Zobaczcie sami…..




















No to tyle . Mam nadzieję, że wam się spodoba. Dobra ja kończę bo czeka mnie zwariowany wieczór z kumpelami. PAPA ! 

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

031. Szwajcaria - O matko jak tu pięknie :) - powtórzone 1000 razy w ciągu 24h

Hejka! Zdecydowanie zbyt długo się nie odzywałam. Od paru dni zbierałam sie za napisanie posta, ale zawsze coś poszło nie tak. Ale udało mi się dopaść 4 aparaty, którymi robimy zdjęcia (mój, cioci, wójka i kuzyna :P) i poskładać jakość foty z każdego wspólnego wyjazdu. Codziennie coś się dzieje więc pendrajw już pęka w szwach od nadmiaru fotek.  Przez cały dzień byłam w ruchu a gdy dowlekłam swoje zwłoki do domu zdążyłam odśpiewać Sto lat przyjaciółce i resztę dnia spędziłam schowana pod kołdrą.

Coraz bardziej odczuwam brak znajomych. Przeszkodą jest także czas. Zbyt szybko płynie... Wracam późno, a o przynajmnniej godzince spędzonej wieczorkiem na fejsbuczku, by Ci, których zostawiłam w Polsce nie poczuli się zapomniani mogę pomarzyć. Ale Zero marudzenia. Coś za coś.

Czekają na was zdjęcia  z Fraiburga, i Europa Park, Francji, Gegenbach, Titisee i wielu innych pięknych miejsc...  Na dziś przygotowałam fotorelację ze Szwajcarii.

Każdy dzień przynosi nową dawkę emocji i bezscennych wspomień, więc na pytanie: Czy warto? Odpowiadam zdecydowane TAK. Z miejsca przekonuję tych, za którymi tęsknię i tych którzy (mam nadzieję ) choć trochę tęsknią za mną, że naładowana pozytywną energią i wypoczęta psychicznie Kaśka jest o wiele lepsza i mniej maurdząca (chyba) od tej Kaśki która wyjechała z Polski 21 lipca.....













Przykryci przez chmurkę (hahaha)
Na koniec chciałabym was zachęcić do polubienia mojego FANPEJDŻA  Po prawej stronie bloga!!!!!
PA !!