środa, 25 kwietnia 2012

015. Przybywam z nowymi zestawami i zdjeciami :)

Hej. Co u was? Część pisze testy gimnazjalne, a inni się obijają:)  Byłam dziś na małych zakupach. Może pokażę wam zdobycze w następnej notce. Jeśli oczywiście będziecie zainteresowani. Poszperałam trochę w internecie udało mi się złożyć parę zestawów. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

1. W pierwszym zestawie zdecydowanie dominują szpilki w boskim kolorze. Zestaw nadaje się na co dzień np. spotkanie ze znajomymi, ale nie tylko...


2. Młodzieżowy zestaw do szkoły. Modna bejsbolówka w innych kolorach niż ostatnio. Klasyka w szafie nastolatki- trampki no i dodatki w świetnych motywach.
3. Zestaw dla mocniejszych lasek :P Supermodny motyw na topie do tego ćwiekowa bransoletka, a całość dopełniają boskie buciki i ciemna czerwień na paznokciach.
4. Zestaw imprezowy w moich ulubionych kolorach. W roli głównej: buty, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Spódniczka podkreślająca figurę i prosty top świetnie razem wyglądają, a biżuteria dodaje charakteru stylizacji.


5. Dwa, z pozoru podobne zestawy. Różnią się kolorystyką i dodatkami. Świetne na każda okazję. Nie zależnie od tego, czy wybierzesz delikatny błękit, czy żywą czerwień- stylizacja będzie oryginalna i wygodna.

Na koniec chciałabym was zapytać co sądzicie o włosach farbowanych bibułą. Próbowaliście ? Jeśli tak, to jakie kolory i po jakim czasie się zmyły.  Może macie jakąś swoją technikę farbowania. Ja eksperymentuje z grzywką:) Była już czerwień, granat, fiolet i róż.
Czekam na odpowiedzi. Pa ! pa !

niedziela, 15 kwietnia 2012

014. Przemyślenia

Hej! Dni mijają mi bardzo szybko. Obecnie jestem chora, więc czasu na bloga mi nie brakuje. Dawno się nie "produkowalam" Pod wpływem ostatnich wydarzeń udało mi się coś nabazgrać. Miłego czytania.

Nieodłącznym elementem życia jest przemijanie. Dzień- noc; wiosna-lato; Życie- śmierć; Nie da się temu przeciwstawić.
W zależności od wieku każdy czeka na swój własny przełom, wielki moment. Od pierwszego oddechu do zakończenia podstawówki, pierwszego pocałunku, pierwszej miłości, matury, dorosłego życia, małżeństwa, dzieci, wnuków, czy następnym elementem powinna być śmierć ?
Każdy młody człowiek stawia sobie cele, napędzane perspektywą długiej, szczęśliwej przyszłości. Co jeśli pozostawiamy za sobą długą przeszłość, a przed sobą mamy tylko krótką przyszłość? Poddać się ? przecież każdego z nas to kiedyś czeka.
Nie. Nawet ludzie w podeszłym wieku mają prawo do marzeń.
Małe dziecko żyje w świecie pełnym zagadek. Świat nastolatki jest pełen kłamstw, intryg i nieszczęśliwej miłości. Mimo wszystkiego czekają, aż to wszystko minie. Mając nadzieję na lepsze jutro.  Natomiast osoba dorosła widzi świat takim jakim jest. Nie takim, jakim chciałaby, żeby był. Który okres uznać za najlepszy ? Tu posłużę się cytatem.
"Pewnego dnia przemienimy się w dwoje ludzi, którzy przemijają jak pory roku. Ich dni zostały pogrzebane w małych, codziennych kłamstwach, które zmieniły swoje kształty w biały oddech powietrza, w którym oddychamy"
Taka jest rzeczywistość. Odważnymi mogą nazwac się tylko ci, ktorzy maja odwagę się z nią zmierzyć.

Mam nadzieję, że dało się przecztać. Na koniec chialabym zaprosić na rozdanie na blogu: http://aieaa.blogspot.com  Super nagroda zapraszam !!
Biorę też udział w rozdaniu na blogu: http://small-tragedy.blogspot.com/  Do wygrania te super kolczyki:

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

013. Muzycznie

 Hi ! Muzyka od zawsze jest ogromną częścią mojego życia. Nie mam talentu do śpiewania, ani nie gram na żadnym z instrumentów ( mimo iż keyboard siedzi spakowany w szafie). Nie umiem obyć się bez odtwarzacza nawet jednego dnia. Jestem uzależniona- trudno :P Dziś napisze o paru płytkach. Tych, których już mam lub zamierzam kupić. Zapraszam !


Zaczynam od Rihanny. Kontrowersyjna wokalistka z Barbadosu tworzy niesamowitą muzykę. Jej prawie każda nowa piosenka staje się hitem. Nie dawo gwiazda przyznała: "Mam instynkt, szósty zmysł, którym wyczuwam hit” Zgadzam się. Kupiłam płytę Rated R, ale piosenki z Loud i Talk Talk Talk są w playliście na moim odtwarzaczu MP4. Mogę dopasować jej piosenki do własnego nastroju. Czasem uspokajam się wraz z ,,Farewell" lub  "Stupid in Love". Zdarza mi się podrygiwać w ich rytm lub podśpiewywać pod nosem takie piosenki jak: "You Da One" lub  "Only Girl (In The World)" Dlatego bardzo się cieszę, że Rihannna już pracuje nad nowym  siódmym już albumem.


Beyonce- jedna z najpopularniejszych wokalistek świata. Zachwyca, olśniewa, zaskakuje. Piosenki z jej czwartej płyty są spokojne, wrażliwe. Artystka wyraża w nich własne emocje. To świetna płyta, której z chęcią słucham. Kiedy w słuchawkach słychać " I was here" potrafię napisać kilka stron opowiadania. Gwiazda skupiła się teraz na życiu prywatnym, wychowywaniem córeczki Blue Ivy. Ja czekam, aż powróci z nowym hitem!



Muzyka z Przed Świtem podbiła moje serce już w kinie. Jest wrażliwa i piękna. Na ścieżce dźwiękowej nie brakuje żywszych kawałków takich jak " I Didn't Mean It". Lubię je, ale pozostaję wierna spokojniejszym nutom, czyli " Love Death Birth" lub "Flightless Bird, American Mouth"




 
Demi Lovato powróciła ze świetna płytą. Niestety nie jest jeszcze w mojej skromnej kolejcji, ale to kwestia czasu. Ta dziewiętnastolatka ma świetny głos, a jej piosenki poruszają serca milionów fanów na całym świecie. Przyznaję się, ze jestem jedna z nich.  Całej płytki nie można uznać za spokojną ( według niektórych nudną) dzięki takim piosenkom jak "All Night Long", czy "Unbroken". Dziewczyna juz osiągnęła bardzo wiele, a jej kariera dopiero nabiera tempa!!

Wcześniej o niej nie słyszałam, ale kiedy w radiu usłyszałam w radiu "Next to Me", a w sieci znalazłam więcej jej piosenek zaskoczyła mnie. Muzyka bardzo mi się spodobała, a jej płytkę mam zamiar kupić w najbliższym czasie. Mimo kontrowersyjnemu wizerunkowi tworzy wrażliwe i piękne piosenki. Ma świetny głos i pomysł na siebie. W obecnej chwili słucham : Tinie Tempah Feat. Emeli Sande - Let Go

Podsumowując słucham spokojnej, czasem poważnej muzyki. Dźwięków, które mnie odprężają, poprawiają humor, pomagają poradzić sobie z trudnościami. Może nie pasuję gustem do moich rówieśników, ale jestem jaka jestem i nie zmienię się ze względu na innych.
 Pa Pa :D

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Trochę to trwało, ale udało się. Przybywam z pierwsza notką o nowej tematyce. Zacznę od klasyki pośród modowych blogow. Pokażę cztery zestawy, które ostatnio złożyłam. Na dole obrazka jest strona na której je ułożyłam, a nie z której ściągnęłam. Tak dla jasności :P Miłego oglądania :)

1. Zestaw na codzień. Z charakterem. Czasem lubię ubierać się w ten sposób. Ubóstwiam połączenie czerwieni i czerni. Kocham ćwieki, ale w umiarze. Torba w świetnym, muzycznym motywie. Dla mnie super !!
2. Zestaw w podobnym stylu,ale bardziej imprezowy. Te buty są boooskie. Sukienka prosta, ale genialna. Wystarczy dobrać bardziej drapieżne dodatki, jak taka bransoletka i mamy gotowy zestaw na super melanż :)

3. Teraz zestaw na dzień.Trochę dolikatniejszy. Bluzka z ciekwym nadrukiem. Super wygodne trampki. Praktyczna torebka i super modna bluza. Romantyczny łańcuszek.Idealny zestaw do szkoły.
 
4. Teraz coś na imprezę. Delikatna sukienka, o pięknej barwie. Plus pasek zaznaczający talię. Do tego złote dodatki. Czarne mocniejsze szpilki, by strój był ciekawszy i przyjazny kolorek na paznokciach. Lovvveee :*

Sorry, że tak krótko, ale postaram się jeszczce coś napisać w najbliższym czasie. Jak wam się podoba? Oceniajcie ! pa :)
Ps. ostatnio przez dłuższy czas poprawiałam błędy w poprzednich notkach, za którę przepraszam. Będę bardziej zwracała na nie uwagę.


Chciałabym zaprosić na świetnego bloga pewnej Agaty. Pisze  świetne opowiadanie. Nie będę zdradzała za dużo szczegółow, ale szybko i fajnie się czyta. Sami sprawdźcie czy zostaniecie wciągnięci w fantastyczny świat bohaterów jej opwiadania.  Tak jak ja.
www.i-wanna-build-lego-house.blogspot.com
 ZAPRASZAM !!!

niedziela, 25 marca 2012

010. Metamorfoza.

Spokojna, siedziałam sobie przeglądając GLAMOURA no i bęc! Naładowana jedną prostą myślą odpaliłam kompa i zaczęło się! Zmienię (prawie) wszystko. Trochę to pokręcone więc spróbuję to jakoś wyjaśnić.

Blogów o modzie jest mnóstwo. Nastolatki codziennie spędzają na sowich blogach godziny pisząc o nowych trendach, nowościach w swoich szafach. Cieszą się z każdego pozytywnego komentarza i tak napędzany jest cały ten blogowy świat. A więc oto taka JA. Wpadła na pomysł, by stworzyć jeden, uniwersalny blog. Jestem zmienna. A moja strona powinna wyrażać mnie w 100 %.

Oczywiście nie żegnam pisania, na rzecz ciuchów i kosmetyków. Wchodząc ostatnio na swojego bloga, widząc spadajacą liczbę odwiedzin, komentarzy, smuciłam się. Czy to w ogóle ma sens?- myślałam. Nie chciałam tworzyć opowiadania tylko, by zadowolić czytelników następną notką. Próbowałam połączyć próby spełnienia marzenia o wydaniu książki, z chęcią prowadzenia popularnego bloga. Nie wyszło.
Od dzisiaj będziecie mogli zobaczyć tu moje opowiadania - ale nie umiem określić jak często będą się one pojawiały. Będę pisała o muzyce, modzie, rysunkach, fotografii i wszystkim o czym warto byłoby pisać. Żeby całość nie była chaotyczna w tytyłach będzie określona tematyka.
Mój własny Misz Masz. Mam nadzieję, że wam się spodoba.

niedziela, 11 marca 2012

009. Współpraca.

Mam dla was krótką informację. W celu ulepszenia i upowszechnienia bloga chętnie podejmę współpracę z innymi stronami i blogami. Może to wyglądać na zasadzie reklamowania strony w notkach lub wstawianie linku w pasku bocznym bloga. Jestem otwarta na propozycję. Na info czekam w komentarzach pod postami i pod e-mailem. kasia1194@amorki.pl . Strony mogą mieć różną tematykę.
Blog z opowiadaniami również może być ciekawy. Po mału postaram wporwadzić się też inną tematykę. Oczywiście opowiadania będa na pierwszym miejscu, ale myślę, że wstawainie co jakś czas notek o czymś innym, to fajny pomysł.

Ps. Nie wiem jeszcze kiedy pojawi się ciąg dalszy, wiec proszę o cierpliwość.

 PA !

piątek, 2 marca 2012

008. Rozdział II cz 1

Przepraszam, że tak długo to trwało.Ostatnio jakoś nie idzie mi pisanie tego opowiadania. Nie chcę się tak na starcie podawać, więc pisze dalej. Oto i część II rozdziału.


Rozdział II cz. 1
 
Poranny promień letniego słońca wdarł się do sypialni Evanet  przez szparę między zasłonami. Obudziła się i zmusiła do pozycji siedzącej. Ziewając omiotła spojrzeniem pokój. Nie wiedziała, czy cieszyć się z nadchodzącej wyprawy. Zbyt wiele miała tu do pozostawienia.  Przeciągnęła się ospale i zczołgała z łóżka. Widok spakowanych w rogu walizek utwierdził ją w przekonaniu, że nie ma już odwrotu. Jeszcze tego samego dniaogarnij się Vinet, masz dziśdużo roboty – przywołała się w myślach do porządku. Wstała, zgarnęła rękąkosmetyczkę i pomaszerowała do łazienki. Wzięła gorący prysznic, umyła zęby i założyła jeden z ulubionych czarnych topów z dżetami i czerwone szorty. Rozczesując mokre włosy zdążyła dokładnie przyjrzeć się swojemu odbiciu. Pod jej dużymi czarnymi oczami widniały delikatne fioletowe cienie. Kasztanowe loki okalały jej bladą twarz. Czasem czuła się jakby w lustrze widziała inną osobę. Czyżby nie była sobą? Zbłąkaną duszą uwiezioną w nie swoim ciele? Pogrążona w myślach , uśmiechnęła się do siebie. Takie rzeczy nie istnieją. A nawet jeśli w ciemnych zaułkach kryją się wampiry, po ulicach chodzą demony w opętanych przed siebie ciałach Vinet jeszcze nigdy się z czymśtakim nie spotkała. Za każdym razem doszczętnie gasiła płomień zachwytu w oczach przyjaciółki na widok nowych gadżetów o m.in wampirycznej tematyce. W jej świecie to co jest czarne, takim pozostawało, a białe było tylko latarnią rozświetlającą jej nowy, mroczny umysł. To, że twardo stąpała po ziemi, była kolejną zmianą, która nastąpiła w niej po stracie rodziców. Nie przypominała już tej spontanicznej, pewnej siebie, odrobinę zwariowanej dziewczyny w najlepszych ciuchach w szkole. Wrażliwość, romantyzm jej poprzedniej duszy pozostawił po sobie tylko mgliste wspomnienia.
Gwałtownie- wyrwana z zamyślenia, przez wołanie babci wciągnęła szybko powietrze. Rzuciła ostatnie spojrzenie w kierunku swojego odbicia i wyszła.
- Masz ochotę na naleśniki- przywitała ją babcia
- Oczywiście. – odpowiedziała ożywiona. Uwielbiała babcine naleśniki. Po tak dobrym śniadaniu humor nie opuszczał jej co najmniej do południa.
Przeżuwając gorące placki Evanet nieco się uspokoiła. Zanurzając się w bitej śmietanie zostawiła za sobą wszelkie smutki. W planie było jeszcze pożegnalne spotkanie z Owenem, a potem jazda na lotnisko i dalej w nieznany świat. Skończyła posiłek w rekordowym tempie i wstała, by pozmywać.
- Daj, ja pozmywam. Lepiej leć już do tego swojego Owena, ja się wszystkim zajmę-  Znała ją tak dobrze, że czasem rozumiały się bez słów.
Evanet uśmiechnęła się szeroko i podziękowała całując ją w policzek. Przeszła do korytarza, szybko założyła swoje ulubione trampki i wyszła zamykając za sobą drzwi.
Przeszła przez uliczkę kierując się w stronę parku. Oślepiający promień padł prosto na nią, wiec czym prędzej przysłoniła oczy okularami. Weszła do parku. Szła swoją stałą alejką delektując się świeżym powietrzem. Po paru minutach usiadła na jednej z ławek, gdzie mieli się spotkać. Przymknęła oczy i odchyliła głowę do tyłu pozwalając by witamina D wnikała w jej pory. Nie zorientowała się, gdy on bezszelestnie przysiadł tuż obok  nie spuszczając wzroku z jej twarzy. Poczuła jego oddech przy swoim uchu, otworzyła oczy i przekręciła głowę w jego stronę.Pozwalając, by złożył na jej spragnionych wargach delikatny pocałunek .
No dobra . Wyczula, że musiał się pilnować, by nie zatracić się tak jak poprzednim razem. Jej chłopaka zdecydowanie można by przypisać do tych grzecznych.
Mmmmmmrrr…- zamruczała delikatnie z wciąż zamkniętymi oczami na znak niedosytu. Nie musiała otwierać oczy, by wiedzieć, że się uśmiecha, nachyla, przykłada miękkie, gorące wargi do jej. Ma nad nią władzę. W takich chwilach była jego marionetką upojoną rozkoszą płynącą nawet ze zwykłego, delikatnego pocałunku.
- Oj, bądź dobrą dziewczynką. – powiedział odsuwając się o parę centymetrów.
- A co jeśli nie chcę? – zapytała przekornie
- Zastanówmy się…. Doprowadzisz swojego chłopaka do wariactwa. Naprawdę trudno być grzecznym za nas oboje. Pomórz mi trochę. Gdy się tak uśmiechniesz,  zamruczysz…….. – stracił na chwilę wątek wpatrując się w nią, która z premedytacją odgarnęła zabłąkany kosmyk z oczu,  wpatrując się w niego uwodzicielskim wzrokiem. -  ostrzegam zwariuje z miłości….  – dokończył  powoli,  lekko się otrząsając.
Odczekała jeszcze parę sekund, by nacieszyć się jego spojrzeniem, po czym zapytała już nieco poważniej:
 -  Jak my wytrzymamy te dwa tygodnie? -  w ciągu ostatnich paru dni to jedyna myśl, która potrafiła popsuć jej humor.  Przyszedł czas na ustalenie jakiegoś konkretniejszego planu.  Zostało jej tylko kilka godzin….
- Hmmm -  on również spochmurniał.  Evanet nie chciał, by tak się stało, wolała zepsuć tamtą chwilę, niż tą przed samym wyjazdem. – Na szczęście na ratunek przybywa technologia i postęp cywilizacji -  odparł jak zawsze optymistycznie -  będziemy e-mailować, dzwonić,  pisać.  Przecież jest jeszcze Videochat, jakoś zleci – na jego twarzy na powrót pojawił się uśmiech.
 - Dobra, to co robimy? – zapytała żywiej. Nie chciała psuć chwil spędzonych razem, wzięła się w garść. Owen miał rację, nie miała co przeżywać.
 - Niestety w tym przypadku będziesz musiała wykazać nieco więcej cierpliwości. – odpowiedział bawiąc się kosmykiem jej włosów.
- hm?  - nie rozumiała
- Niespodzianka – dodał tajemniczo . Wstając z ławki i wyczekując gestem na jej dłoń.
Na koniec mam do was pytanie. Czy powinnam coś zmienić w blogu? Były problemy z czcionką bo inaczej mi wyskakiwało na Mozilli a inaczej na Expolerze. Czy coś wam się nie podoba?